środa, 29 marca 2017

W 63 dni do formy życia! - INSANITY

W 63 dni do formy życia! - INSANITY

Tylko albo aż 63 dni, by wypracować formę życia. Tyle dokładnie trwa jeden z najtrudniejszych programów treningowych, jakim jest INSANITY. Treningi Ewy Chodakowskiej czy Mel B, to przy Insanity przedszkole dla leserów. Twórca programu jest Shaun T, który na 9 tygodni staje się naszym osobistym trenerem.

Insanity to przede wszystkim 9 tygodni morderczej pracy z przystojniakiem obok, który w kółko powtarza, że „dasz radę”!!! To pokonywanie własnych barier, wyzwanie i praca nad sobą.

Co to właściwie za trening?

Insanity to trening interwałowy, na który składają się niezwykle intensywne ćwiczenia. W trakcie jego trwania zostają zaangażowane prawie wszystkie mięśnie, dzięki czemu podkręca się metabolizm i przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Głównym celem jest wyrzeźbienie sylwetki oraz zwiększenie wytrzymałości organizmu.


Etapy

Trening podzielony jest na 3 etapy.

Pierwszy etap trwa 4 tygodnie – budujemy wytrzymałość i kondycję. Treningi trwają  30–40 minut. To głównie aeroby i anaerobowe interwały. Ćwiczymy 6 razy w tygodniu. W tym etapie wykonujemy 5 różnych treningów, które się przeplatają. To najlepsze w tych treningach niby podobne, ale jednak różne dzięki temu nie nudzą się nam. Przykładowy trening wygląda tak: rozgrzewka (10 minut), rozciąganie (10 minut), intensywny trening (15 minut), rozciąganie (5 minut).

Drugi etap trwa tydzień. Ćwiczymy tylko jeden trening przez 6 dni. Ma nas przygotować na kolejny – najtrudniejszy etap treningu. Ten trening najmniej mi się podobał, 6 dni w kółko to samo, na koniec tygodnia znałam na pamięć schemat ćwiczeń. Cieszyłam się, gdy tamten tydzień się skończył. 

Trzeci etap to prawdziwa rzeź. Jestem na trzecim dniu pierwszego tygodnia i powiem całkiem szczerze, jest ciężko!! Teraz chętnie wróciłabym do drugiego etapu :P. Ćwiczenia to walka z samym sobą, 20 minut więcej daje w kość. Treningi są bardzo długie, trwają 60 minut, a tempo jest zabójcze. To podobny schemat jak w pierwszym etapie, trochę nowych ćwiczeń. Ale to właśnie podczas tego etapu najbardziej rzeźbi się ciało. Niektórzy płaczą, padają ze zmęczenia i zalewają się siódmymi potami. Nie jestem w tym wyjątkiem, też chce mi się płakać :)
Zestaw płyt można kupić na tej stronie.


Dla kogo INSANITY?

To trening dla osób z dobrą albo bardzo dobrą kondycją. Przeciwwskazania do insanity, to nadwaga i jakiekolwiek kontuzje. 
Przed przystąpieniem do niego przygotowywałam się przez 1,5 miesiąca. Codziennie biegałam, a trzy tygodnie przez rozpoczęciem insanity, dodałam ćwiczenia siłowe.

Przed rozpoczęciem treningów wykonujemy FIT TEST. Ma on sprawdzić naszą kondycję i czy w ogóle nadajemy się do programu, w późniejszej fazie wykonuje się go co 2-3 tygodnie, by sprawdzić postępy. Ale tak naprawdę to nie test weryfikuje naszą kondycję, ale pierwszy trening, osoby bez kondycji po prostu nie zdołają go wykonać.

 Ćwiczenia z fit testu:

Moje wrażenia po 5 tygodniach

To były zdecydowanie najbardziej intensywne treningi, jakie kiedykolwiek robiłam. Przede wszystkim ta częstotliwość - 6 razy w tygodniu to bardzo, bardzo dużo. Z drugiej strony dzięki temu szybko widać realne postępy i wyniki morderczej pracy. Największe efekty widzę na pośladkach, które zdecydowanie się podniosły i brzuchu, na którym zaczynają pojawiać się mięśnie. 
Najgorszy był pierwszy tydzień, miałam tak duże zakwasy w łydkach, że zdarzył mi się płakać przy wejściu po schodach, myślałam, że dosłownie rozerwie mi łydkę. Na szczęście po każdym treningu było lepiej, a po pierwszym tygodniu zakwasy całkowicie zniknęły.

Po zakończonych treningach nie chciało mi się nawet iść pod prysznic, byłam tak zmęczona, że musiałam kilka minut posiedzieć i odpocząć, dopiero wtedy szłam się kąpać. Z czasem było coraz lepiej, kondycja poprawiała się z dnia na dzień. 
Po pewnym czasie wpadłam w taki rytm ćwiczeń (jeść, trening, spać), że gdy przychodził dzień wolny, nie wiedziałam, co mam ze sobą robić :) i szłam pojeździć na rowerze!

Bardzo podoba mi się to, jak wyglądają same treningi. Ćwiczy kilkanaście osób, mamy tam przegląd kondycyjny, każdy wygląda inaczej, przez co można szybko zacząć się identyfikować z grupą. Jest też na kim zawiesić oko - każdy znajdzie coś dla siebie od blondynek przez rudości po przepiękne brunetki, jeśli chodzi o coś dla Pań, to powiem tylko, że mężczyźni zaczynają w koszulkach, ale szybko z nich wyskakują :) 

Na różnych etapach ćwiczeń ludzie padają, więc nie jest ci źle, że sam padasz albo wręcz przeciwnie - ty ćwiczysz, a oni padają — wtedy czujesz ogromną dumę z samego siebie!

Przed sobą mam cztery tygodnie, których nie mogę się doczekać, więc na pewno napiszę o moim trzecim etapie.


W 63 dni do formy życia! - INSANITY

Printfriendly