piątek, 10 sierpnia 2018

Wakacyjny odpoczynek – w poszukiwaniu równowagi

http://www.monikabregula.pl/2018/08/wakacyjny-odpoczynek-w-poszukiwaniu.html
 
Od lat moim marzeniem było spędzić parę dni wakacyjnego odpoczynku, skupiając się tylko na sobie. No ale jak to zazwyczaj bywa wyjazdy, spotkania, remonty i wszystkie zaległości — zawsze zalicza się w ciągu urlopu. W tym roku jednak tak poukładałam wszystko by poświęcić dwa tygodnie na regeneracje swojego ciała. Zaczęłam od zakupu nowego hamaku, w którym miałam zamiar nadrobić wszystkie zaległe lektury, a uzbierało się tego sporo. Hamak kupiła w Jysku za 50 zł!! Jest przepiękny, bardzo wygodny i rewelacyjnie wygląda w ogrodzie.



Z urlopem trafiłam na fale upałów, więc jeśli chodzi o hamak, wchodziły jedynie godziny poranne lub wieczorne, a że wszystkie wieczory miałam zajęte, zostawały tylko poranki. 
 
Co absolutnie mi nie przeszkodziło spędzać w nim czas, co rano piłam w nim poranną kawę, a czytając, słuchałam budzącego się dnia.
 
Po kawie przychodził czas na poranną jogę, co rano ćwiczyłam asany, budząc moje ciało. Polecam wszystkim takie rozpoczęcie dnia, to bardzo relaksujące i odprężające. Cudowny sposób, by pięknie zacząć dzień. Obecnie coraz więcej kurortów oferuje zajęcia z poranną jogą, widziałam w zeszłym roku, jak ludzie w wodzie na deskach surfingowych ćwiczy asany — coś pięknego!! Jak tylko macie taką możliwość to korzystajcie, bo warto.
 

W pierwszym tygodniu po śniadaniu szłam pobiegać i popatrzeć na żniwa. 
 
W drugim było już tak gorąco, że musiałam zrezygnować, zamieniłam tę aktywność na pływanie. Uwielbiam wodę, nie rozumiem, jak można jechać na wczasy nad wodę i się nie kąpać?? Przecież nie ma nic fajniejszego niż pluskanie, zwłaszcza w tym roku gdzie każdy akwen jest nagrzany.
 
No i najważniejsze wieczorne zajęcia. W każdym aglomeracji coś się dzieje, miasta organizują różnorodne zajęcia dla mieszkańców, wystarczy dobrze poszukać. U mnie są organizowane bezpłatne zajęcia sportowe pod chmurką, połączone z zajęciami dla dzieci, tak by każdy miał możliwość udziału. Każdego dnia odbywają się inne zajęcia, w poniedziałki i środy jeździłam na zumbę, która ma wiele miłośników. Można przy niej odpocząć i złapać ogromnie dużo endorfin. 
 
Zumba to taniec zainspirowany połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness. Jeśli o mnie chodzi, jeszcze nie wiem, czy mi się do końca podoba, za bardzo jak na razie plączą mi się nogi, ale się nie poddaję i jeżdżę na nią dwa razy w tygodniu. 
 
Wtorki i czwartki to ostry półtoragodzinny fitness, przy którym pot się leje. Te zajęcia cieszą się największą popularnością, co świadczy tylko o tym, że uwielbiamy ostro się namęczyć i spocić — po zajęciach wybuch endorfin gwarantowany! Środa to czas spokojnych ćwiczeń nastawionych na kręgosłup, takie ćwiczenia polecam wszystkim, którzy cały dzień w swojej pracy siedzą. Piątek to godzina joga, na której można się odprężyć po całym tygodniu zajęć.
 

Podsumowując, miałam do czterech treningów dziennie, to był absolutnie najlepszy urlop wszech czasów! Wiem, że dla wielu udany urlop to tylko plażing smażing, ale tak na tak naprawdę najgorsza z możliwych form spędzania wolnego czasu. Nie zyskujemy nic oprócz szansy na raka i dodatkowych kilogramów, po takim urlopie człowiek jest wyczerpany. Często słyszy się od osób tak spędzających urlop, że powinny wziąć tydzień wolnego na odpoczynek po urlopie.
 

Wakacje to idealny czas na rozpoczęcie aktywności fizycznej. Potraktuj ten czas jako okazję do rozpoczęcia czegoś zupełnie nowego. Na posłuchanie i wgłębienie się w siebie i swoje potrzeby, na taką regenerację, na jaką naprawdę zasługuje wasze ciało.

Może okaże się, że właśnie teraz, kiedy słyszysz w głowie huk wymówek „jest za gorąco, grzmi, będzie padać, jestem zmęczona” a ty im nie ulegasz — ZŁAPIESZ BAKCYLA i już zostaniesz.
 
 

Printfriendly