piątek, 28 lutego 2020

Be A Lady They Said

http://www.monikabregula.pl/2020/02/be-lady-they-said.html

„Bądź damą, mówili. Twoja spódnica jest za krótka. Twoja koszulka jest za długa. Twoje spodnie są zbyt obcisłe. Nie odsłaniaj tyle skóry. Nie pokazuj ud. Nie pokazuj piersi. Nie pokazuj talii. Nie pokazuj dekoltu. Nie pokazuj bielizny. Nie pokazuj ramion. Zasłoń się. Pozostaw coś dla wyobraźni. Ubieraj się skromnie. Nie kuś” – tymi słowami rozpoczyna się manifest Camille Rainville „Be A Lady They Said”. Poetka opublikowała go po raz pierwszy na swoim blogu „Writings of a Furious Woman” w 2017 r. Miała wtedy 22 lata, a tekst napisała w uniwersyteckiej bibliotece.

Niedługo po publikacji manifest Rainville obiegł świat. Kobiety z całego świata udostępniały go, widząc w nim odbicie swoich codziennych zmagań. Poruszone tekstem studentki dzieliły się własnymi doświadczeniami. Bezsilność wobec sprzecznych oczekiwań odczuwały już od dziecka.



Teraz manifest zyskał drugie życie za sprawą filmu opublikowanego przez magazyn „Girls Girls Girls”, w którym Cynthia Nixon recytuje słowa Rainville. Aktorka oraz aktywistka czyta kolejne zdania manifestu, przeplatane fragmentami filmów i sesji magazynu z udziałem takich gwiazd jak Rachel McAdams, Rose McGowan i Tracee Ellis Ross. Manifest poruszył tyle osób, że na kilka minut zawiesił Instagram.

Każdy z nas czy to kobieta, czy mężczyzna słyszy, czasem, jaki powinien być, jak powinien wyglądać. Możesz to usłyszeć od kolegi, matki, sąsiadki czy od pani z telewizji. Ja od małego słyszałam ciągłe „bądź grzeczna” moja mama chwaliła się, że jestem taka spokojna, grzeczna i o wszystko się zawsze pytam. Oczywiście takie chwalenie mnie łechtało ogromnie moje ego, więc bardzo się starłam być zawsze grzeczna.

Musiało minąć wiele, wiele lat jak zdałam sobie sprawę, jak bardzo mnie przez to skrzywdzono! Choć oczywiście niechcący, wiadomo, nikt nie miał złych zamiarów, a lepiej mieć ciche dziecko niż wrzeszczącego bachora. Przez bycie „grzeczną dziewczynką” nie wyrażałam swojego zdania, byłam cicha i bałam się odezwać, bo jeszcze ktoś by pomyślał, że jestem głośna, a przecież ja jestem cicha i spokojna i oczywiście grzeczna.

Narzucony stereotyp grzecznej dziewczynki ograniczył mnie i zamknął w sobie. Dziś mówię głośno i nie wstydzę się własnego zdania, a gdy czegoś nie wiem, pytam i nie wstydzę się, że czegoś nie wiedziałam. Każdy łapie się na tym, że daje się wcisnąć w jakiś stereotyp, w końcu jesteśmy tylko ludźmi ważne, by nie przesadzać i we wszystkim znaleźć złoty środek.

Uwielbiam się stroić, uwielbiam szpilki, nie wyobrażam sobie pracy, w której ktoś narzuciłby mi to, jak powinnam wyglądać, bo lubię się podobać sobie i oczywiście innym, ale lubię też legginsy i sportowe obuwie czuję się w nim tak samo dobrze, jak w szpilkach.



Nie założę szpilek, gdy idę na długi spacer po mieście byle tylko dobrze wyglądać, bo to po prostu głupie od tego są sportowe buty. Nie wyjdę zimą bez czapki na głowie, bo mogę zniszczyć sobie fryzurę to idiotyczne myślenie, a najważniejsze jest moje zdrowie, a nie moja fryzura. Ale są stereotypy, w które daje się wcisnąć, jak choćby opalona skóra latem, którą namiętnie smaruję cały sezon samoopalaczami z i tak miernym efektem.

Manifest Camille czytany przez Cynthia Nixon, chcąc nie chcąc, trafia do każdej kobiety. Każda z nas jest czy to przez otoczenie, czy też sama wciska się w cudze ramy, zapominając o sobie. Warto pamiętać, że jest tyle opcji, nie musisz być żadną z nich, wystarczy, że będziesz sobą.

Chcesz się zmienić, to się zmień, decyduj, wybieraj zawsze w zgodzie ze sobą i swoimi przekonaniami. Ubieraj się, jak chcesz i lubisz, rób to, co lubisz, a najważniejsze to po prostu słuchaj siebie.

foto Girls. Girls. Girls. Magazine









 

Printfriendly