poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Idealne rozpoczęcie dnia

http://www.monikabregula.pl/2019/08/idealne-rozpoczecie-dnia.html
 
Letnie poranki mają w sobie jakąś magię. Od kilku miesięcy staram się wstawać tak pół godzinny wcześniej niż zwykle i poświęcać ten czas tylko sobie. Muszę się pochwalić, że sumiennie całe lato tak właśnie robię, wytworzył mi się już nawyk wstawania o 5, w weekendy też tak się już budzę i najczęściej wstaję. 
 
 
 
Poranek to często jedyny moment w ciągu dnia, który mam wyłącznie dla siebie. W wielu dawnych tradycjach poranek był najważniejszą częścią dnia. To od jego energii zależy bowiem cała reszta doby. 
 
 
 
W małych miasteczkach czy na wsiach o szóstej rano bija dzwony, dziś oznaczają po prostu szóstą, kiedyś były znakiem do pooranej modlitwy, wtedy bowiem energia jest najsilniejsza. 
 

Budzik nastawiam na 5.15, myję się, otwieram okno lub biorę mate na dwór. Zaczynam od powitania słońca lub od innej porannej sekwencji z Gosią. 
 
 
 
Wszytko, jest wyborem, możesz, co rano budzić się narzekając, że musisz wstać, że pogoda nie taka i w ogóle, że wszytko nie tak. Możesz też z uśmiechem na ustach wstać i podziękować za nowy dzień.

 
 
 
 
Późnej bez względu na pogodę wychodzę na dwór otulona w koc lub jak dziś tylko w piżamie siadam i około 15 minut medytuję, zazwyczaj kończę po porannych dzwonach. 
 
 
 
Od naszych porannych myśli zależy cały nasz dzień. Energia, z którą połączymy się rano, będzie nam towarzyszyła aż do wieczora. To od nas zależy jaki kierunek wybierzemy i co zrobimy z tym właśnie zaczynającym się dniem. 
 
Reszta poranka to już moja zwyczajna poranna rutyna.
 
 

Printfriendly