sobota, 9 kwietnia 2016

Trylogia Stacii Kane: Nieświęte duchy, Nieświęta magia, Miasto duchów

http://www.monikabregula.pl/2016/04/trylogia-stacii-kane-nieswiete-duchy.html

Książki o Chess Putnam, przenoszą nas w świat całkowicie stworzony przez autorkę, gdzie wszystkie religie świata upadły, gdy zaświatów powstały duchy mordujące całą ludzkość.
 
I słońce zaszło, nie istniało, zatem nic poza ciemnością i umarli powstali z okrutnym głodem.
 
Księga Prawdy


Jedynymi, który stanęli im na drodze była grupa czarowników, która za sprawą magii odesłała duchy w zaświaty. Teraz to ta grupa stanowi Kościół Prawdy i rządzi światem. Za wyzwolenie świata od duchów ludzie płacą podatki na rzecz Kościoła Prawdy. 

A gdy w czyimś domu znajduje się niechciany gość z zaświatów, do akcji wkracza czarownik, który wysyła intruza z powrotem, skąd przeszedł. Mieszkańcy domu dostają bardzo pokaźną sumkę od kościoła. Gorzej, gdy ktoś próbuje wyłudzić pieniądze i oszukać władze kościelne, ale to nie takie proste, bo czarownicy właśnie na tym zarabiają i to ich główne zajęcie.
I tym właśnie zajmuje się Chess jest czarownicą na usługach kościoła. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że jest również narkomanką i ma ogromne długi u swojego dilera. 

Tak zaczyna się niesamowita powieść, która wciąga nas w świat magii, duchów, zagadek kryminalnych, zwykłych złodziejaszków i narkomanów.  

Chess trudno zdefiniować wcale nie jest typową silną postacią, która ratuje świat — ma ogromne słabości, dużo złych dni i jeszcze więcej złych wyborów. Ale jest w niej coś takiego, że się ja uwielbia.

Ostatnio polecałam wam nowość na półkach wydawniczych, ta trylogia wyszła 2010 roku, więc ma już dość sporo, ale dalej pochłania mnie bez reszty. Nie mam pojęcia, ile razy ją czytałam, ale wierzcie mi sporo! Uwielbiam takie książki, gdzie świat został całkowicie wymyślony przez autora, wszystko jest nowe, nie ma żadnej sztamy i powtarzalności. Czyta się jednym tchem i wciąga do ostatniej strony. 





Printfriendly